Twój pierwszy raz… w butach SPD!?

Zanim jeszcze SPD wkroczyło do Polski na dobre, wydawało się, że będzie to technologia zdobywająca uznanie wśród wszystkich. Wydawało się tak przynajmniej mi, ale nie – wielu do pedałów i butów SPD się zraża, czy to przez jakąś wywrotkę, czy to przez jakieś fale hejtu, które wypływają spod palców piszących na forach dyskusyjnych i które pochodzą zazwyczaj od tych, którzy sami się wcześniej wywalili. Sorry, taka prawda, hehe :).

Praktyka uczy jednak, że właściwe podejście do stosowania pedałów i butów spd pozwoli uniknąć wielu sytuacji, które zniechęcają do ich użytkowania. Podejście to równa się nauka jazdy, więc do rzeczy, zacznijmy tę Super Pięknie Doskonałą przygodę i nauczmy się jeździć rowerem na nowo. Krok pierwszy – cofnijmy się do czasu, kiedy wsiadaliśmy na rower po raz pierwszy, bo mniej więcej tak początki z SPD wyglądają.

Buty SPD – od czego zacząć?

Osobiście polecam zacząć od nauczenia się wpinania i wypinania butów w miejscu, bo z powodu braku tej umiejętności dochodzi do najboleśniejszych wypadków i upadków (ten etap polecam praktykować oczywiście na trawniku – szkoda byłoby upadać na betonie, hehe). Jest to też równoczesne przyzwyczajanie się do uczucia, jakie powodują buty spd wpięte w pedały. Kolejność postępowania jest tu następująca: przed wpięciem się szukamy miejsca, gdzie blok wpina się do pedałów. Po wpięciu usłyszymy charakterystyczny odgłos wpięcia, dzięki czemu będziemy wiedzieć, że wszystko poszło ok. Ruch powtarzamy analogicznie, tylko w celu wypięcia.

Gdy już nauczymy się wpinać i odpinać buty spd w miejscu, czas przenieść to na jazdę. Oczywiście nie pakujmy się od razu w góry czy lasy, ale znowu wybierzmy miejsce bezpieczniejsze. Nie jedźmy też zbyt szybko, aby podczas jazdy skupić się tylko i wyłącznie na wpinaniu oraz wypinaniu buta. Może tu wystąpić pewna komplikacja, bo praktyka pokazuje, że wypinanie buta po przekręcaniu nogi w bok może być o tyle problematyczne, o ile jest to ruch dla nas nienaturalny. Gdy stracimy równowagę, zawsze przekręcajmy nogę – wtedy uda się zapobiec wywrotce. Bardzo ważne jest też zakodowanie tego, że wypięcie nogi następuje po pociągnięciu jej w bok, a nie w górę – to częsty błąd początkujących SPDałowiczów. 🙂 Po kilku takich treningach ruch ten będzie dla nas już odruchem i nie będzie problemu.

Bardzo ważne jest też, że – jeśli zbliżamy się do ruchliwego skrzyżowania – buta należy wypiąć odpowiednio wcześniej, szczególnie gdy nie mamy jeszcze powyższego odruchu wypracowanego. I to też powód, dla którego trening należy praktykować w miejscach raczej spokojnych.

W owocnej nauce pomocne będzie również skorzystanie z następujących porad. Po pierwsze – siła wpięcia i wypięcia powinna być na początku ustawiona na możliwie najlżejszy parametr. Dzięki temu „ryzykowne” sytuacje nie zakończą się wywrotką, ponieważ nogę będzie łatwo wypiąć. Regulacja „właściwa” powinna nastąpić natomiast dopiero po wyrobieniu sobie stosownych nawyków, przy czym to zazwyczaj zostanie narzucone przez teren, po którym będziemy jeździć. W górkach czy lesie, przy zbyt małej regulacji, buty spd same będą się wypinać, więc niejako zmuszą nas do lepszej, mocniejszej regulacji.

Jeśli chodzi o upadki, technologia SPD jest docelowo skonstruowana tak, aby zabezpieczyć rowerzystę przed upadkiem. Niemniej, aby korzystać z tej jej właściwości, należy – o czym już wspomniałem – dostosować siłę wpięcia i wypięcia. Po drugie należy wyrobić sobie również wspomniany nawyk ciągnięcia nogi w bok, a nie w górę. Po trzecie – nie panikujmy. To częsta domena początkujących, tym bardziej że buty spd są niejako nowym odczuciem dla nogi. Ale spokojnie, jeśli czujemy, że tracimy równowagę, nie wpadajmy w popłoch, a spokojnie pociągnijmy nogę. No i tu nie można nie wspomnieć o stosownym kasku i ochraniaczach.

Dlaczego w ogóle SPD?

No dobrze, to może jeszcze na koniec słówko do nieprzekonanych. Dlaczego w ogóle stosować pedały i buty SPD? Bardziej doświadczonym SPDałowiczom nie muszę mówić, ale początkującym i niezdecydowanym podpowiadam, że przede wszystkim dzięki nim przyrost siły na pedały jest o wiele, wiele większy, aniżeli w przypadku rozwiązania tradycyjnego. Wynika to z faktu, że gdy jedna noga naciska na pedał, druga – idąc do góry – także oddziałuje na jego pracę. Najbardziej odczuwalne jest to przy podjazdach i podczas przyspieszania. Po wtóre – a co już dało się wyczytać pomiędzy wierszami niniejszego tekstu – buty spd to większa stabilność. System ten zapewnia, że nasze nogi nie oderwą się od pedałów podczas jazdy po trudnych warunkach, takich jak np. błoto. Połączenie tych dwóch walorów sprawi, że pedały i buty spd zapewnią o wiele lepsze rezultaty treningowe.

Myślę, że najlepiej do SPD przekonać poprzez praktykę, dlatego kto się waha, niech się już nie waha, tylko skorzysta z tego, co do zaproponowania ma ta świetna technologia. Warto, warto, ogień, rura, dym!

7 komentarzy

  1. Ewcowo
    Sierpień 18
    Reply

    Moja rada z dnia pierwszego. Jezeli wypinasz tylko prawą nogę nie próbuj podpierać sie na lewej

    • admin
      Sierpień 18
      Reply

      Bardzo cenna rada. 🙂

  2. Sierpień 18
    Reply

    super że interesujesz się rowerami jest to 1 taki blog o takiej tematyce bynajmniej 1 który widzę jeszcze tu nie raz zajrzę.

    • admin
      Sierpień 18
      Reply

      A dziękuję i zapraszam serdecznie. 🙂

  3. Jarek
    Sierpień 19
    Reply

    Sorki..przy takich poradach to najwyżej można połamać ręce, jak nie coś więcej…

  4. Jarek
    Sierpień 19
    Reply

    Nie prościej zacząć uczyć się wypinać przy ścianie, a najlepiej między futryną w drzwiach. Podparcie i bezpieczeństwo z obu stron. Jak się autor wyłoży 5 razy na trawnik w czasie nauki, to odechce mu się raz na zawsze wpinać spd-y
    Poza tym SZANUJ ZIELEŃ BOŚ NIE JELEŃ, szkoda trawnika na niektórych.

    Dodatkowo, wypinanie butów przed zatrzymaniem, powoduje, że tracisz kontrolę nad rowerem i zmniejszają Ci się możliwości manewrowania. Nawet w początkowej fazie nauki jazdy w spdach.

    Żeby nie było, jeżdzę w SPD-ach 5 lat, wyjebałem się „parę: razy. Dostałem strzała od samochodu z tyłu (na szczęscie niespecjalnie mocno) i w trakcie lotu;) zdążyłem się wypiąć z pedałów.
    I nie potrafię już jeździć bez SPD-ów bo mi stopy z platform spadają.

    Postaraj się trochę wiecej przy takim tekście.

  5. Przemek
    Sierpień 22
    Reply

    Dzięki za rady – może się w końcu zdecyduję.
    A czy pociągniesz temat dalej – jakie „marki” obuwia SPD polecasz na początek? Ma to duże znaczenie gdzie kupione (Lidl/sieciówka sportowa/sklep rowerowy)?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *